Nieruchomości

Problemy w budowie nowych mieszkań

Wyobraź sobie dom XXI wieku, w którym można bezpiecznie realizować dostawy internetowe, domy z własnymi systemami energii odnawialnej sprzedającymi energię do głównej sieci, domy tak dobrze izolowane, że nie potrzebują ogrzewania, domy zaprojektowane z myślą o zmianie stylu życia, w których prawie wszystkie odpady są poddawane recyklingowi w celu dostarczenia energii i zasobów. Tego rodzaju prace są prowadzone regularnie, próbując zbliżyć się w kosztorysie do przeciętnego nowego domu. Cały czas jednak powodem, dla którego nie otrzymujemy żadnego z tych innowacyjnych rozwiązań, jest to, że skupiamy się na stylu i kosztach. Sprawdź: Mieszkania Bydgoszcz

Mimo wielu projektów „eko”, nikt nie chce żyć w tych modułowych pudełkach o wartości 400 tys. zł, które reprezentują najnowocześniejsze rozwiązania w dziedzinie miniaturyzacji. Jednostki te nie nadają się do zamieszkania, są zbyt małe, aby prowadzić jakiekolwiek życie towarzyskie. W „salonach” nie ma wystarczająco dużo miejsca na kanapę i telewizor. Sypialnia również jest zbyt mała. Niemożliwe byłoby wspólne jedzenie z przyjaciółmi, ponieważ po prostu nie ma miejsca jakiegokolwiek poruszania się, a jeśli chodzi o małe kuchnie- jeśli nie polegasz wyłącznie na trybie mikrofalowym, jest mało prawdopodobne, aby była użyteczna. Czy do tego dążymy w XXI wieku?

Dialog z osobą odpowiedzialną za planowanie sprowadza się do dyskusji „dopasuj do istniejących warunków” i tego, ile pieniędzy można wyłożyć. Jako społeczeństwo płacimy dużo za inwestycje, które stawiają infrastrukturę społeczną na peryferiach.

Jeszcze nie tak dawno pewne standardy określały minimalne wymagania dotyczące przestrzeni, światła, a nawet wymagały miejsca parkingowego dla wózka dziecięcego. Obecnie staliśmy się obsesyjni wobec minimalnych standardów, nasze dziedzictwo dla przyszłych pokoleń będzie demonstracją tego, jak nisko możemy zejść – robimy niewiele więcej niż budowanie jutrzejszych slumsów i miejskich gett.

Komentarze z Facebooka

Facebook